Archiwum dla styczeń, 2008

Czy te oczy mogą kłamać?

Posted in archiwum z ebloga on 28 styczeń 2008, poniedziałek by Iceflame

…chyba nie. Czy ja mógłbym serce złamać itp. ? Gdy się farsa zmienia w dramat, czy te oczy mogą kłamać – ależ skąd!

Kolejny weekend, kolejny kawałek sinusoidy. Tak jakby dolna granica była w niedzielę, znaczy sie wczoraj. Chyba lece w góre już. No cóż.
Dzis dostałam kolejny list z Francji. Mój Muflon wraca na tydzień do kraju już lada dzień i zobaczy się ze mna na bank! Juz nie mogę sie doczekać filozoficznych rozmów o życiowych wyborach. Jej, moich. Brak mi tego było. I o wierze co mi sie zgubiła w tym wszystim. Jak ja kocham rozmawiać! Z ludźmi. Moimi ludźmi. A najbardziej czekam co powie jak opowiem jaki mam problem z Moja-nowa-miłością. Jakaś twórcza opinia sie przyda.
Byłam niedawno na karaoke – nie nie bójcie sie, nie śpiewałam, bydynek jeszcze stoi, mury nie popękały :D
Świetnie sie bawiłam ale te sentymentalne piosenki dobijają mnie jednak. Chciałabym tak bardzo by ktoś dostrzegł moją wartość bo mnie dobrze zna a to raczej nie tak.

Nie chce więcej smecić. Na razie bawie się nieźle w ciagu dni wciąz mając coś do zrobienia. Ale od dzis mam KONIEC SESJI :) Ferie do 18 lutego :D I co ja ze soba zrobię w miedzyczasie? No właśnie nie wiem :( Uczelnia zajmuje za duzo miejsca w moim zyciu, chciałabym to zmienic ale nie wiem jak… A raczej od czego zacząć, poczatki sa najtrudniejsze. Na sam koniec dodam że powstaje we mnie jakaś pozytywna tesknota :) Nie za kims a za czymś, jak tylko dojde do tego co to jest to na pewno poprawi mi to samopoczucie. :)
Pozdrowienia Wędrowcze, uważaj na siebie!

Opornie

Posted in archiwum z ebloga on 24 styczeń 2008, czwartek by Iceflame

Opornie to slowo na czasie. Opornie stawiam pierwsze kroki w sztuce tanca, choc mój nauczyciel naprawde stara sie cos ze mnie zrobić, co umie sie poruszać. :)
Opornie idzie mi wędrówka po waszych swiatach, własciwe zagladam tylko do jednego. Nie chowajcie urazy Wędrowcy. Po prostu nie umiem. Sluchac o czyimś bólu i troskach, brak mi siły. Brak. Opornie.
I w koncu opornie idzie mi moje zycie – i nauka i moja nowa milość, jeśli tak to nazwać. Opornie. Brak mi koncentracji na dowodach o jakiś calkach a milośc po prostu mnie nie kocha. Ech. Znów ten sam scenariusz, dobija mnie to. Że faceci nigdy nie wiedza czego chca i sa pelni sprzeczności. Odbiera mi to całą siłę.

Ostatnio rozmawiałam przez niezastapione gg z kims kto kiedys byl wazny. Śmialismy sie, ze on zostanie ksiedzem a ja zakonnica i zalozymy sobie parafię :D. Pierwszy facet od dawna który mnie rozumiał. I nie trzeba bylo dokańczac zdań i padały odpowiedzi. I został tylko żal, że kiedys zabiły nas kilometry.

Wypełnia mnie smutek w kolorach szarości. Wylewa sie oczami nie zostawiając nawet szarych smug na twarzy. Walcze z nim całą sobą a raczej wszystkimi dostepnymi plytami i mp3 oraz tancem. By na twarzy pozostał usmiech. Ale o miłości czesto pisze sie tak: że Bóg umieścil piekło w samym sercu raju …

Jhoom Barabar Jhoom

Na ostrzu noża

Posted in archiwum z ebloga on 19 styczeń 2008, sobota by Iceflame

… a ty jestes coraz bliżej, jestes tuż o krok … Nie znasz mnie jeszcze z tej strony, mocny charakterek, odrobina bezczelności, myslisz, ze zgodze sie na wszystko, o nie. Bedzie wojna:) Wojna dwóch mocnych charakterów na ostrzu noza. Bedzie słodko, będzie ostro, hehe. Lubie sie kłócic i scierać. To buduje coś mocnego. Będzie bez owijania w bawelnę i w szybkim tempie. A przynajmniej tak powinno być.
W koncu normalnie wrócilam do swojego własnego swiata, w koncu mogę pisac wszystko wprost. Rycerz nadal czyta ale chrzanic to. Wczoraj kumpel pytał sie mnie czy ma szanse na cos wiecej. Zaprzeczylam. Troche sie pokomplikowało bo nie lubie jak kumpel mowi mi cos takiego. Ale to jednak podnosi dodatkowo morale. :) Kawałek wlasnego swiata, czasami zagladam do zamku Iceflame i wiem już, ze nie musze tam nikogo wpuszczać oprócz ciebie Wedrowcze, że nie musze sie tym dzielić. I tylko ty Wędrowcze i siostrzyczka wiecie o mnie az tyle. I dobrze, ufam tylko Tobie i jej az tak. I nawet sobie tak nie ufam a jemu to juz na pewno nie tak.

Dni płyna szybciej lub wolniej. I problemów nadal w cholere i ie ze wszystkim sobie radze. Jakos tak. Siostrzyczka duzo mi pomaga, dogaduje sie jakos z moja mama bo ja juz nie umiem. I bez niej było trudno. Problemy same nie znikną ale jakos tak lepiej mi, wiem, ze nie jestem nigdy sama i żaden facet juz sie w to nie wmiesza aż tak. Dobrze jest. Wedrowcze trzymaj kciuki.

DOPISEK:
Melancholijny dzień, pelen niewypowiedzianych slów. I już cos tam wiem, i troche m smutniej. Czy walczyć? Powiedziałam mu, że ktos kto kocha łatwo sie nie poddaje. Bede walczyć. Tylko jak, jak sprawić by świat z szarego stal sie dla kogoś rózowy?

Moment zwątpienia

Posted in archiwum z ebloga on 16 styczeń 2008, środa by Iceflame

Przyszła pierwsza watpliwośc. Ja kocham ale czy on kocha. Slyszalam juz to slowo tyle razy że choć tak ważne, tak potrzebne, mało mnie przekonuje.
Wędrowcze, pamietasz? Niedawno prosiłam o nauczyciela. Przyszedł. I nawet zabrał mój strach już. Z wyjatkiem jednego. Boję sie że odejdzie. I choć niczego nie żaluję na pewno byloby mi bardzo smutno.

Z prozaicznych :
Zdałam egzamin z fraktali, na niska jak nagrupe ocenę bo 4 ale zdałam. Reszte tez zdam. wiem.
W domu jakas takaś cisza. U mojej przyszywanej siostrzyczki chyba wciąż sie chrzani w związku z tym ja powinnam wychodzic na prostą. Ma mnie uprzedzić jak jej zacznie sie poprawiać, bo wtedy ja znów będe miec kryzys :) Życie.

Tęsknie za troszke juz dawnymi czasami. Za Malenką, za Bravo, za Goską i czytaniem Sapkowskiego na potegę. Za ludźmi ze świeżościa w oczach, z którymi umiałam rozmawiac o wszystkim. Bez krytyki, bez kłótni. Tesknie. Malenka, brak mi Ciebie.

Beztroski śmiech

Posted in archiwum z ebloga on 14 styczeń 2008, poniedziałek by Iceflame

Dalej sie boję ale strach rozprasza smiech. :) Blog to mój swiat, pisze tu o wszystkim bez tajemnic i wiem że nie ma w tym nic żlego, zwłaszcza że osoby o których piszę wiedzą o tym. :) Ech, tak mi dobrze. Zaraz musze pójśc na dwa kolokwia i nie boje sie choc nie umiem zbyt wiele. Bedzie dobrze, najwyzsza pora. Zakochałam sie, do szalenstwa, zakochałam sie, choc bardzo tego nie chciałam. Zakochałam sie, bo dawno nie widzialam takiego błysku w oczach.
Dobrze jest kogos rozumiec, mnie rozumie moja siostrzyczka, wie że czesto ja tu wspominam i nigdy nie była zła. :) Jak widać cięzko mi skupić mysli na jednym temacie, hehe, czarno widze te kolokwia ale co tam, jest jeszcze pare termiów. I wiesz Wędrowcze, w końcu wiem czego chcę! I wiesz co, on też wie

…Tak bardzo chcę dotknąć Cię! Ja liczę każdą chwilę, ja liczę każdy dzień! Tak bardzo chcę dotknąć Cię! Gdy jesteś tak daleko, wiem że w końcu spotkamy się! Mała: Ty nie wierz w to co mówi języków sto, Miłość pokona nawet największe zło Nawet pięć tysięcy stąd nie zmieni nigdy tego, Co zapisane w księdze życia zostało Dotychczas było trudno tak, A teraz wszystko łatwe jest Nawet gdy czuje Twój brak Każdy dzień bez Ciebie znika szybko jak ptak, Każde Twoje słowo jak polny kwiat A Ty jesteś coraz bliżej, jesteś tuż o krok, Rzeka jest głęboka chociaż stromy jest stok Podniosłaś mnie wyżej i rozświetliłaś mrok ahhh…
Moja – Jego piosenka.

Niepewność

Posted in archiwum z ebloga tagi , on 10 styczeń 2008, czwartek by Iceflame

…jutro mozemy byc szczęsliwi, jutro możemy tacy być, jutro by mogło byc w tej chwili, gdyby w ogóle mogło być…
śpiewa Raz Dwa Trzy.
Czuję niepewnośc i lęk. Bo to juz któreś podejście, boję sie. Mysli zajmują umysł i trudno sie skupic na czymś innym. Musze nauczyc sie nie my myślec o przyszlości chwilami. Ale tak poza tym… Lepiej mi. Cos w koncu ma sens. Konstruktywna krytyka, troska autentyczna. Jakies nadzieje. Tylko że… boje sie.

Gdzies po drodze sesja, niby do zdania prosta ale na pewno nie napisana tak dobrze jak mogłoby być. Gdzies po drodze kolejne domowe hece i problemy do rozwiazania. Gdzieś. Siła czasami na wyczerpaniu a potem jakos tak lepiej.
Gdzies po drodze Samorząd i codzienna walka z czyjąś niechecia do aktywności. I herbatki w kuchni z siostrzyczką i Anitką. Dni jakos mijają. W oczekiwaniu na następne parę chwil trzymania kogoś za rękę. Dosłownie i w przenośni. A jednak boje się. Czego?

… niech dobry Bóg zawsze Cie za ręke trzyma, kiedy ciemny wiatr porywa spokój i siejąc smutek i zwątpienie…

DOPISEK ( czysto osobisty, sorki): A mówiłam, że czytasz Wedrowcze na własną odpowiedzialność. A ty Rycerzu skąd bierzesz swą złość? Może niektore kobiety nie wiedza czego chcą, ale zlość jest stąd że nie chcą Ciebie. Oczywiście to tylko ich wina. :)

Złoty środek

Posted in archiwum z ebloga tagi , on 4 styczeń 2008, piątek by Iceflame

Dobija mnie cos ostatnio. Jest to fakt, że ludzie maja powazny problem z rozumieniem co sie do nich mówi. I pominę juz totalnie szeptanie, charczenie, niepoprawna wymowę, żalosna stylistykę i minimalizację by broń boże nie powiedziec więcej niz 100 slów dziennie jakby za to kara grozila.
Pomine to bo i mi się zdarza.
Chodzi mi o rozumienie dwóch prozaicznych słów. NIE oraz TAK. Okazuje się, że ludzie których spotykam mają z tym problem co dobrze o Polsce wcale nie swiadczy.
Ostatnio ktoś był na tyle bezczelny że powiedział mi że czeka na drugie nie bo dopiero przy trzecim wie że mówię na tyle serio ze sie wkurzę. Co za chamstwo!
Że słowem tak tez jest problem. Pada pytanie, odpowiadasz tak i zaraz pozniej ten wzrok – “i tak ci nie wierze”. Albo gorzej – ty pytasz, ktos odpowiada tak a nastepnego dnia udowadnia że moze nie “nie” ale zamiast “tak” powinno byc conajmniej “czasami”.

Skracając – zaklamanie i debilizm. Irytuja mnie trochę. Wedrowcze – czy tez miewasz problemy z ludźmi nie rozumiejacymi nie, czy tylko ja tak pechowo trafiam? Odpowiedz.

Z usmiechem na twarzy

Posted in archiwum z ebloga tagi , on 1 styczeń 2008, wtorek by Iceflame

Kocham internet za to że ludzie myslą że jest anonimowy i sa tacy nieostrozni :) Łatwo kogoś znaleźć. Myślałes, ze skoro nie rozmawiam z Tobą to nic nie wiem co sie dzieje… :) Ciesze się. To glkupie wiem ale martwiłam sie o ciebie. Obserwuje Cie od paru dni. Wizyty na sympatii, skasowany wpis do ksiegi, niezrozumiałe dla mnie mnie opisy na gg. Nikt nie uwierzy jak cholernie sie cieszę. Żadnych smsów, żadnych walk. Po prostu akceptacja i żyjemy dalej, super. Chyba to czytasz, Twoje IP trudno złapać. Dziwna sieć. Nie szkodzi, kiedys przestaniesz czytac. Brak mi Ciebie, trochę Cie w końcu znam. Dobrze mi samej, na razie. Dziekuję za Nowy Rok z czystm kontem, ze mozna zaczac od nowa, dziekuje za przyjaciól, co wyprostowali myslenie moje. Dziekuje za optymizm. Wedrowcze, dziekuje i Tobie. To był taki sylwester jakiego było mi potrzeba. Wędrowcze, trzymaj kciuki za mnie :) Proszę, tak duzo moge zmienic, troche szczęscia…

Dopisek: Czytasz. Chyba niechcacy urazilam. Trudno. To mój świat. Wejśc zawsze wolno ale zawsze na swoją odpowiedzialność. Powodzenia Rycerzu.