Witaj Wędrowcze.
To chyba pożegnanie ale nie smuć się. :) Wydaje mi się, choc nie jestem jeszcze pewna, że zamknę już swój blogowy świat. Że nadszedł czas pożegania. Ty tez odchodzisz. Coraz ciebie mniej. Najbardziej ubolewam, że izabela-j.-k. już nie pisze. Nawet nie wiem co się z nia stało.
Kiedys miałam dar. To był dar. Umiałam przelac emocje w słowa tak że płakał ze mną cały mój świat, że cały się cieszył. Dziś jestem sama. Nie wzbudza to we mnie żalu. :) To była, to jest piękna historia. Nie czuję juz potrzeby pisania. Pewnie dlatego też nie czujesz potrzeby by czytać Wedrowcze.
Do zobaczenia w pokojach Twoich światów, na zawsze pozostane Iceflame ( hehe, a jak ktos się podszyje pod mój nick to ma przechlapane :P ;) ).