Archiwum dla lipiec, 2008

Siostrzana milość

Posted in Bez kategorii on 30 lipiec 2008, środa by Iceflame

Tak, wiem, nie mam siostry. Mam starszego brata. Coż jednak znaczy krew w obliczuprozy życia? Zgoła nic. Byłam więc dzis u siostrzyczki. Azaora powitała mnie jak zawsze – z kompem pełnym zdjęć i tysiącem zaległych tematów :) Wiesz kto Cię zrozumie? Zrozumie Cię ten, kto przeżył to samo co ty! Albo coś bardzo podobnego! – powiedziała mi kiedyś. I to jest podstawą naszej siostrzanej milości… :)

Siostra jak to siostra – umie wysłuchać, umie nakrzyczeć. Rozumie obawy. Lęki. Bo boję się bardzo, że będę znów płakać, bo zaczęło mi trochę zalezec i obawiam sie, że ktoś mnie odrzuci, jak już bywalo, że skrzywdzi.  Ale wiesz Wędrowcze – jest ryzyko, jest zabawa. Trzeba ryzykować. Bo warto. Bo nie tracę nic a mogę zyskac wiele… wiele pięknych lat :)

I jesli będziesz czytać te słowa to powiem Ci cos jeszcze. Powalasz mnie na kolana swoja wewnętrzną siłą, osobowoscia. I – w koncu – czuje się znow jak prawdziwa kobieta. Słaba, piękna, potrzebna… ?

I jesli tylko bardzo bedziesz chciec dostaniesz ode mnie cały swiat.

Ech, rozmarzyłam sie wśród prozy życia. Wiesz Wędrowcze, ze uslyszałam dziś, ze podobno głodzę własną matkę? Hehe, no po prostu sielanka. W takich chwilach chciałabym być wodną nimfa jedynie co na dzien chowa się w toniach jeziora…

Samotność i wiek XXI

Posted in Bez kategorii tagi , , , , , on 27 lipiec 2008, niedziela by Iceflame

Każdemu z nas napewno choc raz zdarzylo uskarżac sie na los, że cięzkie czasy są, że niesprawiedliwe. Oto kawałek naszych czasów, który ostatnio mnie zaintrygował.  Internet. Symbolem naszych czasów jest brak czasu – kiedy ostatnio Wedrowcze wędrowałes po MIEŚCIE SAMOTNIE, bez towarzystwa i zgranej ekipy? Czy umiesz spędzić dzien poznając nowych ludzi zwyczajnie, ot tak, na ulicy? Jesli tak – chwała ci za to. Jesli nie – nie martw sie az tak, nalezysz do większości. Czytaj dalej »

Parę ostatnich stacji

Posted in Bez kategorii tagi , , , on 21 lipiec 2008, poniedziałek by Iceflame

Ostatnio dużo sie działo a Iceflame dyplomatycznie milczy. Czy padło pytanie “dlaczego?” ? Jeśli padło to odpowiem, ze wole być tajemnicza niż wyklęta… Chociaż… :) wyklęte są zazwyczaj osoby wyróżniające się, a przewicko byciu inną nie mam nic :)

Czytaj dalej »

Dla mnie, gdy bedę mieć 60 lat.

Posted in Bez kategorii tagi , on 12 lipiec 2008, sobota by Iceflame

Dla wszystkich, których mysli wciąż krążą wokół Byłych, dla tych, którzy od dawna są w związkach na serio i wciąż myślą, że ten Obecny nie jest taki jak Tamten, w końcu dla tych, którzy ciekawi są tego, co dzieje sie w ludzkich umysłach, chorych juz z założenia polecam Czerwcowy numer “Charakterów”, artykuł ” Nawroty do namietności z przeszłości” ( jesli znajde go na necie wrzuce tu link ).

Tak więc gdy będę mieć juzte sześćdziesiąt lat, gdy będę mieć siwe włosy i czarującego staruszka obok siebie, który spedzi wówczas ze mna pół życia i będe siedzieć przed komonikiem i wspominac swoja młodość, własnie dla tych chwil piszę tą notkę. By pamiętać, że wtedy ktoś był, że był ważny, bo zmienił mnie, bo nauczył, ale że nie był idealem. Miał wady, a raczej mieli. A ten pierwszy… po prostu nie umial jeszcze kochać. I cholernie się rządził, hehe.

Jesli mam jakąs gazetę, którą szanuję to sa to “Charaktery”. Za znajomośc ludzkiej duszy. Czytajcie… w ludzkich duszach, bo nie ma nic wazniejszego niż… Człowiek.

Wasza Iceflame

PS. Opowieść z pobytu w Krakowie i o waznych osobach za jakiś czas.

Reklama

Posted in Bez kategorii tagi , , , on 3 lipiec 2008, czwartek by Iceflame

Wakacje zaczęły się juz tak na poważnie. Jak wyglądają wakacje na poważnie? Ciężko określić. Dni spedzone na przemian na czymś twórczym ( zakupy, film, zakupy, poczta, film, a potem dla odmiany “wypad na” – jezioro, koncert, itp. ) i totalnej nudzie.

Mama oficjalnie zgodzila sie bym nie szla do pracy zadnej w tym miesiacu. W przyszlym mam pełny miesiąc praktyk i bardzo potrzebuję odpoczynku. Z jednej strony wpłynie to na moj budżet, bo za cos zyc musze a toz to przeciez wakacje ale z drugiej zaczyna mi się robic dobrze i wraca mi troszke chęć do życia taka maksymalna wiec zostaje przy tym postanowieniu :)

Dzis nawet skałam jak wracałam z miasta i śpiewalam z Radkiem piosenki :D lol, nie martwcie się, nie zabilismy nikogo tym spiewaniem, o żadnym utraconym słuchu nic mi nie wiadomo :P

Teraz chciałabym przejść do następnego tematu – wordpress. To w sumie fajny serwis jest. Jedna rzecz co mnie wkurza to ten wszechobecny angielski. Dlaczego nie ma np. polskiego forum ???  Jest tylko angielskie. Co bardziej smieszne ktos organizuje zjazd wordpressowców. Jak na eblogu. Z ebloga był w katowicach i chyba raz gdzies koło Wawy. A ten jest w … San Fransisco. Słodko :) Czekajcie, zaraz wpadnę :P Tylko sobie bilet zabookuje :P hehe.

Czy to takie trudne zrobić fora jezykowe? A co poza tym – poza tym zaszokował mnie poziom blogów na tym serwisie. Te polskie są w dużej części tematyczne, pisane najcześciej przez ludzi po 30 i to piszących dobrze i o konkretnych rzeczach, kurcze, az mnie to lekko dołuje, że ja tu tak o wszystkim i niczym… Ale każdy ma takie życie jakie ma, ja swoje nawet lubie chyba ;)

No i co najciekawsze – reklama dźwignią handlu ( czytaj – ilości komentarzy ). Im wiecej tagów tym lepiej. Na eblogu była płatna reklama, która przynosiła dochód serwisowi i pomagała w utrzymaniu serwerów. Tu jest prościej – tagi. Notka długości ledwie paru zdań potrafi miec ich ze dwadzieścia, trzydzieści. Dla mnie to równie śmieszne jak trawiasta czcionka czy blogi dzieci neostrady. Wiecie, tak przekoloryzowując to jak dodanie tagu ” ale” bo przecież “ale” też się pojawiło, co z tego, że tylko raz.

Na tym skończę dzisiejsza notke chociaż chcialam napisać jeszcze cos o kims ważnym. Ale to może następym razem ;) ( a co tam,niech Was ciekawość zżera :P )