Archiwum dla wrzesień, 2008

Jedwabna cisza z nadmiaru słów

Posted in Bez kategorii tagi , , , on 29 wrzesień 2008, poniedziałek by Iceflame

Trzymasz go w ręce, odwijasz i ukazuje Ci się pleśń, pozorne zepsucie. Jest taki delikatny, kruchy. Tak łatwo możesz zepsuć cały smak – smak boski… niczym ambrozja… Może cały sekret tkwi w tym, że z wierzchu wygląda tak, że mało kto chce na niego patrzeć? Jak chłopak ze złej dzielnicy, o złym charakterze… Kusi by zobaczyć co jest w środku. Camembert

Natura Wędrowca trudna jest do zbadania, wydaje się, iz kazdy przypadek nalezałoby rozpatrywac indywidualnie. Dziś Iceflame wedruje, ma nieprzeparta ochotę pisac i pisać i pisac i zalac swój swiat slowami… Któż jednak ma ochotę czytac monologi suche i wytarte z emocji? Świat wydaje sie byc pozbawiony masochistów – wszyscy za to lubią sie znęcać. Czytaj dalej »

Księżniczka Czardasza

Posted in Bez kategorii tagi , , on 12 wrzesień 2008, piątek by Iceflame

Tańczyła. Kochała. Była piekna i umiala cudnie śpiewać.

I pojawiło się “Ale”. Więc walczyła, płakała, poddawała się a zaraz potem miała nadzieje.

Potem był zwrot w akcji – po prostu głupi fuks. I żyli dlugo i szczęśliwie.

Tak więc byłam dzis w teatrze. Spektakl był dobry choć nie rewelacyjny. Trochę oklepana tematyka. Milość. Wiesz co Wędrowcze? Ku mojemu rozczarowaniu czuje sie jeszcze gorzej niż rano. Chce mi sie ryczeć tylko nie wiem czemu i po co. Dopada mnie depresja. Zawsze to ja szłam komuś na ratunek. Jesli okopie sie w domu czy bedzie ktos kto będzie dobijać sie do mych drzwi?

DOPISEK:

Chyba się udało. Chyba nie pozwolą mi spłonąć. I właśnie to można nazwać prawdziwą przyjaźnią. A tak poza tym za oknem cudowne słońce świeci… Lepiej.

Niech ktoś zatrzyma świat

Posted in Bez kategorii tagi , , on 1 wrzesień 2008, poniedziałek by Iceflame

Ja wysiadam.  Tzn. chciałam wysiąść ale ktos zepsuł hamulce… :)

Wędrowcze, tyle już lat jesteś tutaj obok mnie, zawsze wierny. A dzis i ty odchodzisz i ja już inna jestem, już umierają marzenia dzieciństwa, juz pełno pustki wokół, pustki nie do wypełnienia szarą bezkształtna masą codzienności. Tak wielu rzeczy mi brak, tak wielu a jednak coraz mniej czuję niedosyt.

Widziałam go znów, ostatnio. Fajne słoneczne okulary. Pasowały mu. co prawda nie wiem czemu ktos chodzi po centrum handlowym w słonecznych okularach ale i tak mu pasowały. Zepsuł mi humor. Wędrowcze, czy ktoś kiedyś ukradł ci miasto? Nie? On ukradł mi miasto :) hehe, mam nadzieje że w końcu odda i nie zobaczę go juz wiecej. Za dużo wspomnień, wspomnienia sa złe. Chociaz takie piekne…

Wędrowcze, otul mnie kocem, tak mi zimno. Tak mi zimno. Przemarzłam ostatnio gdy święty Franciszek z Teatru A robił striptis w miejscu publicznym przed liczna widownią rozbierając się do naga w temeraturze 10 stopni… Jakby mi było zimno za mnie i za niego.

Wedrowcze, otul mnie kocem i zapal swieczkę. Proszę. Bo jestem chora. Tak zwyczajnie chora, tylko nie wiem na co. Bardzo źle się czuję. I nie umiem jeść co przy moim uwielbieniu dobrego jedzenia jest już objawem naprawdę złego stanu zdrowia. wypadają mi włosy, licznie. I parę innych takich. Przede wszystkim że boli. A że dusza tez boli więc przespałam dzis prawie cały dzień.

Złozyłam podanie na informatykę. Nie wiemjeszcze jak ale mam nadzieję ją ukończyć, jakis fajny cel w zyciu. Marcelka powiedziała że mnie przyjmą, a Marcelka teraz jest szycha :D Jako magister pracuje w dziekanacie… Hehe, nie ma się co smiac, ja mogę skończyć duzo gorzej… :) na przykład w Żabce :D

Wędrowcze, jesteś tu jeszcze? Jesteś. Mógłbys mnie jeszcze przytulić? Tak przyjacielsko, na pocieszenie. I jeszcze cos chciałam ci powiedzieć, wiesz, tak w sekrecie, na ucho. No więc tesknię za Tobą – za eblogowymi swiatami i za tobą Braciszku…