Sobota, jak wszyscy niemal kocham soboty. Z nieba lały sie Celcjusze pieszcząc spragnione brązu ciało, jakby nie było kobiece. Jedno piwko, drugie, trzecie. Koncert Konopians na czeladzkim rynku. Sytuacja zwyczajna ale miedzy mna a Nim toczy sie walka. Pierwszy chyba raz, chociaż… no w kazdym razie walka jest. Koncert i widzę gdzieś przede mną dwóch dzieciaków. Długie włosy, opalone ciało, z powodu rodzaju imprezy ciało bardzo wysportowane. Pogo i odrobina szaleństwa. Usmiecham sie smutno, bo dziś, nikt ze mna tak nie zatanczy… wracają wspomnienia i zastanawiam się co ja tu robię. Czy nie wystarczyłby mi do szczęscia dobry seks i boska zabaw(k)a?
Archiwum dla kwiecień, 2009
lato
Posted in Bez kategorii on 17 kwiecień 2009, piątek by IceflameJeszcze ledwie miesiąc moze dwa i przyjdzie lato, wielkie i piekne lato o zapachu parasolek w ogródkach piwnych. Co przyniesie nie wiem, ale wiem czego raczej przynieść mi nie może.
a tak sobie
Posted in Bez kategorii on 8 kwiecień 2009, środa by IceflameTrochę sie męczę z zatokami i koncówka anginy wiec jesli bedę zrzędzić jak stara baba to przepraszam :)
Ostatnio jest jakos dziwnie. Za oknem wisi teraz księzyc w pełni przytulony do poduszki z chmur. Wydaje sie spać, nawet on, tylko ja nie bardzo mogę. Jakoś tak. Tzn. nie śpię z powodu zatok bo trudno mi się oddycha. Siedzę i męczę się przez pół nocy… Masakra tak siedziec.
jak ciepły letni deszcz
Posted in Bez kategorii on 5 kwiecień 2009, niedziela by IceflameWeekend minąl, jak zawsze mija – szybko. i znow nic sie nie zmienia za bardzo. Zaraziłam się anginą od Madzi chyba. Dostanie ochrzan we wtorek ze sie nie leczy. Kupiłam sobie kurtkę w gory. Calkiem niezła. Podoba mi sie. Byłam na koncercie kameralnym zajefajniej metalowej kapeli. Troche nie mój świat jak się okazało ale warto bym poslucha, cos niewiarygodnego.
Trochę jakoś pusto i uczyć mi się nie chce. Ida święta a ja wciąz nie umiem sie wyspać, tylko bym spała i spała. :) Ale sny mam takie ladne. Az zal sie budzić.
Smok wisi na mojej szyi jak wisiał, ma wielkie skrzydła i długi ogon i dzielnie znosi swoja czarownice.
Poznałam kogoś. Dobry jest. Inny. Różnimy się tak bardzo. Zaciskam dłonie w pięści i mocno wbijam sobie paznokcie. Dałam sobie słowo że wyprostuje sobie zycie ale wciąż okropnie mi brak tego czegoś co było kiedys, czasami ucieka w wspomnienia trzymając ramkę ze zdjęciem. Otulona nocą, przytulona do misia jak 5-letnia dziewczynka zasypiam spokojnie i w ciągu jednego mgnienia oka.
Och, Wędrowcze. Znow otwierasz drzwi martwiąc się o mnie. Nie martw się, wszystko będzie dobrze…
Dobranoc….
Wasza Iceflame
