Archiwum dla maj, 2009

gorący chłopak

Posted in Bez kategorii on 31 maj 2009, niedziela by Iceflame

Piątek wieczorem. Sprzatam pokój. Potem robię obiad. Co chwilę patrzę w okno. Nie ma go. Nie ma go. No k*** gdzie on jest?!? Robie dwa rysiące rzeczy nie wymagajacych myślenia az w koncu poddaje sie i rzucam z komórka przed telewizorem. O 20.30 postanawiam zadzwonić i wiem, że po prostu nie wypuscili go jeszcze z prracy. Stoi i na deszczu i pracuje. Zabije, zabije jego szefa jak nic, no trudno. Czeakm. w końcu przychodzi. Przemoczony, głodny, siedem i pół nieszczęścia a mi pęka serce…
Kladziemy się spać, jedno obok drugiego. Dobrze mi, tak mi dobrze. Slodki sen, sen nieprzespany.
Budzę się rano, wstaję. On budzi sie powoli. Wygląda tragicznie, WC, gorzka herbata. Spi na moim łozku i moja mama i brat biegaja dookoła niego. Martwia się, zmeczona, jest 12 w sobote a ja jestem wykonczona. Gorączka grubo ponad 38 a ja nie ma w domu żadnych leków. Kocham drania i nie umiem mu pomoc. Koszmar.
W koncu wyslalam brata do aptaki i polozylam sie obok niego wpychając w niego duze ilosci wody. Parę godzin zmagan zeby spadla temperatura, kurcze, goracy chlopak. Jego skóra wrecz parzy. Masakra. Jestem taka zmeczona. W miedzy czasie jakies smsy od znajomych, ten cos tam chce, ta w zyms tam nie moze pomoc, cos tam jest wazniejsze. Zostaje sama z moimi myslami, setki mysli i taka zmeczona… W koncu troszke lepiej – nowa fala goraczki powoli ustepuje, a ja zasypiam. Budze sie dzis rano – fizycznie ok a psychicznie wciaz taka zmeczona…
Potrzebuje przyjaciela. Przyjaciel potrzebny od zaraz. Potrzebuje… wypłakac się, wyryczec wrecz i zeby ktos poslychal. Że chcę miec z nim dzieci, ze chce juz tak do konca. I zeby ktos powiedzial, czy jestem jeszcze w zwiazku z tym zdrowa psychicznie…

Wasza Iceflame

dzień bez usmiechu to dzień stracony

Posted in Bez kategorii on 26 maj 2009, wtorek by Iceflame

Zła. Zmeczona. Potem troche wyciszenia, strach, że cos sie spieprzy. Tesknota. Opanowanie nieduże. Troche lepiej. Czateria, czyjś śmiech, trochę życiowych prawd. Sen, w końcu sen, czekam na piatki i na sen… Bedzie dobrze, bedzie dobrze, tak bardzo teraz mi zależy… jak nigdy….

…”nie chce mi się z tobą gadać…”

Posted in Bez kategorii on 6 maj 2009, środa by Iceflame

Witam Cie Wędrowcze. Dawno cię tu nie było… Wiesz, życie tak szybko sie zmienia. Droga za zakretem nagle okazuje się zupełnie inna niż ta dotychczas. Czy lepsza czy gorsza – nie wiem. Po prostu jest inna. :)
No wejdź, wejdź jak juz jesteś.
Wiesz. Ktoś mnie urzekł. Ma szczerze oczy i bezpośrednijest okropnie :) Irek bardzo go polubił a ja zaczynam sie zastanawiac jakby to bylo miec meza i dzieci. Aż mi z tym dziwnie, czuje ze mi komppletnie odbiło… :)

Masz taki wzrok jakbyś chcial o cos spytać. No to pytaj. Iceflame opowie wtedy dalszy ciąg…

PS. a tytuł to cytat z gg. Od kogoś o kogo sie martwiłam. I martwie sie nadal. Ale po takim cytacie jestem zajebiscie szczesliwa ze nie mam z tą osoba nic wspolnego… smutne.