dzień bez usmiechu to dzień stracony
Zła. Zmeczona. Potem troche wyciszenia, strach, że cos sie spieprzy. Tesknota. Opanowanie nieduże. Troche lepiej. Czateria, czyjś śmiech, trochę życiowych prawd. Sen, w końcu sen, czekam na piatki i na sen… Bedzie dobrze, bedzie dobrze, tak bardzo teraz mi zależy… jak nigdy….