gorący chłopak

Piątek wieczorem. Sprzatam pokój. Potem robię obiad. Co chwilę patrzę w okno. Nie ma go. Nie ma go. No k*** gdzie on jest?!? Robie dwa rysiące rzeczy nie wymagajacych myślenia az w koncu poddaje sie i rzucam z komórka przed telewizorem. O 20.30 postanawiam zadzwonić i wiem, że po prostu nie wypuscili go jeszcze z prracy. Stoi i na deszczu i pracuje. Zabije, zabije jego szefa jak nic, no trudno. Czeakm. w końcu przychodzi. Przemoczony, głodny, siedem i pół nieszczęścia a mi pęka serce…
Kladziemy się spać, jedno obok drugiego. Dobrze mi, tak mi dobrze. Slodki sen, sen nieprzespany.
Budzę się rano, wstaję. On budzi sie powoli. Wygląda tragicznie, WC, gorzka herbata. Spi na moim łozku i moja mama i brat biegaja dookoła niego. Martwia się, zmeczona, jest 12 w sobote a ja jestem wykonczona. Gorączka grubo ponad 38 a ja nie ma w domu żadnych leków. Kocham drania i nie umiem mu pomoc. Koszmar.
W koncu wyslalam brata do aptaki i polozylam sie obok niego wpychając w niego duze ilosci wody. Parę godzin zmagan zeby spadla temperatura, kurcze, goracy chlopak. Jego skóra wrecz parzy. Masakra. Jestem taka zmeczona. W miedzy czasie jakies smsy od znajomych, ten cos tam chce, ta w zyms tam nie moze pomoc, cos tam jest wazniejsze. Zostaje sama z moimi myslami, setki mysli i taka zmeczona… W koncu troszke lepiej – nowa fala goraczki powoli ustepuje, a ja zasypiam. Budze sie dzis rano – fizycznie ok a psychicznie wciaz taka zmeczona…
Potrzebuje przyjaciela. Przyjaciel potrzebny od zaraz. Potrzebuje… wypłakac się, wyryczec wrecz i zeby ktos poslychal. Że chcę miec z nim dzieci, ze chce juz tak do konca. I zeby ktos powiedzial, czy jestem jeszcze w zwiazku z tym zdrowa psychicznie…

Wasza Iceflame

Odpowiedzi: 2 do “gorący chłopak”

  1. zdrowa psychicznie? hmm, siostra, to na pewno nie ;P ale spox, to norma ;) i skoro chcesz by tak zostało to się tego trzymaj, myślę, że uda się to, jeśli tego na serio chcesz :*

Dodaj komentarz