Kołysanka
Na poddaszu łóżko Twe obok okna stoi
siedząc na nim patrzysz w nie
- jakby mimo woli
Widzisz gwiazdy na tle nieba
Ciemne ono, późno już
Jednak piękne oczy Twe nie widzą ciemności,
patrzą szukając niedbale
choćby promyka światłości.
Miłości ma!
Przetrzyj oczy swe!
Spójrz, na nocnym nieboskłonie jasnych tyle gwiazd…
Wiesz, że tylko jedna z nich zawsze będzie nasza.
spjrzyj na nią, oczy zmruż,
zaśnij, zaśnij, śpijże już.
Śpij spokojnie, przecież wiesz
- ja też patrzę w okno swe
Gwiazda szepce myśli Twe…
Przestań myśleć i rozpaczać
zastanawiac sie i płakać.
Żasnij, zasnij, bo Twój sen
opowie Ci mysli me.
Połóż się oczęta zmruż,
zaśnij, zaśnij, śpijże już…