Pięć Twoich uśmiechów

Pierwszy wymuszony
gdy coś niesmiesznego
usta twe wykrzywi
sam nie wiesz dlaczego

Drugi uśmiech to maska
taka co Cię chroni
przed samotnością
duszę Twą codziennie broni

Trzeci jest kiedy patrzysz
przez powieki przymkniete
- uśmiechasz się zalotnie pełny… niewinności
źle rzuconych kości

Czwarty uśmiech gdy z perfekcja mistrza ceremonii
kończysz swoje dzieło
za kazda cenę gotów go obronić

Piąty usmiech – najsłodszy – kiedy mnie dotykasz
i widzisz jak chłonę Twe zwodnicze dłonie
i widzisz jak chlonę ich przecudne ciepło

Szkoda, że Twój usmiech
od mojego
zależy tak lekko

19.11.2008 r.

Jedna odpowiedź do “Pięć Twoich uśmiechów”

  1. Wiersz napisany na zamówienie…

Dodaj komentarz