Waniliowy liść
Pachniała wanilią i wiatrem
nigdy nie była mną
była moim ciałem, mą duszą
ulotnym westchnieniem
błyskiem w oku
bezwiednym przy muzyce tańczeniem
Ona zmartwień nie miała
lecz oczy pełne słońca
i unosiła się z wiatrem
szybko i daleko
nie pamiętając nikogo
i nie chcąc niczego
Nikogo nie chciała
choć jej wszyscy chcieli
bo nigdy nie mówiła
że ktoś do kogos nalezy
Niewinna i złudna
pełna tajemnicy
chciała tylko kochać
miłością ladacznicy
i kochać i tańczyć tak lekko na wietrze
wśród ciepłych oddechów
zapomnianych obietnic
21.10.2006
12 czerwiec 2008, czwartek @ 10:26
Jeden z najwcześniejszych wierszy spośród tych, które dotrwały do dziś :)